Przeanalizowaliśmy dokument który w porozumieniu z Zarządem PSM przygotowała i złożyła w Urzędzie Miasta spółka UWI vel Unia Wspólnego Inwestowania z ul. Roosevelta 18 w Poznaniu (KRS 0000052569).
DOKUMENT TEN NIGDY NIE ZOSTAŁ PODANY DO WIADOMOŚCI MIESZKAŃCÓW SPÓŁDZIELNI, NIE BYŁ TEŻ NIGDY PRZEDMIOTEM PREZENTACJI, SPRAWOZDAŃ ANI KONSULTACJI NA WALNYCH ZEBRANIACH SPÓŁDZIELCÓW. ZOSTAŁ UDOSTĘPNIONY Z MOCY PRZEPISÓW MIESZKAŃCOM DOMÓW JEDNORODZINNYCH OTACZAJĄCYCH NASZE OSIEDLE I TĄ DROGĄ DOTARŁ DO NASZEJ WIADOMOŚCI.
1. W opisie technicznym odnośnie stanu aktualnego istnienie 84-miejscowego parkingu scharakteryzowano krótko: „od strony północnej na działce zlokalizowany jest parking o nawierzchni utwardzonej”. Czy duży doinwestowany parking, pokryty na całej powierzchni pozbrukiem, z odwodnieniami, oświetleniem, monitoringiem, spełniający kluczową rolę w obsłudze rosnących potrzeb parkingowych to jakiś „utwardzony parking”? Wygodnie tak to ująć jeśli zamierza się go zlikwidować – jak to zakłada projekt UWI – licząc ze nikt nie dokona wizji lokalnej tego terenu i jego znaczenia dla istniejącej infrastruktury osiedla Bolesława Śmiałego.

2. Sformułowanie: „budynki obsługiwane będą komunikacyjnie drogą wewnętrzną osiedlową z ul. Znanieckiego” oznacza, że naszą osiedlową jednokierunkową alejkę spacerowo-dojazdową o drugorzędnym znaczeniu dla ruchu samochodowego UWI zamierza przekształcić w główną drogę komunikacyjną dla ponad 70 samochodów mieszkańców swoich bloków.

3. W koncepcji UWI pojawia się zdanie: „przewiduje się lokalizację nowych miejsc postojowych dla samochodów osobowych na terenie własnym wzdłuż ulicy dojazdowej”. Już "własnym"? - tak szybko? Zdanie to oznacza że wzdłuż tej drogi, na obecnym skwerze z dojrzałym drzewostanem, ma dokonać się jego wycinka wzdłuż alejki na szerokości 5 m (głębokość miejsca parkingowego) by wypchnąć tam 22 miejsca postojowe. Po przeciwległej stronie, z resztek istniejącego parkingu ma pozostać 19 miejsc by w rezultacie, z obecnego 80 miejscowego parkingu zachować 41 miejsc dewastując przy tym doskonale utrzymany teren zielony i wprowadzając do wnętrza osiedla zmasowany ruch pojazdów. To ostatnie znowu nie znalazło rzetelnego opracowania na mapce spółki UWI, które by nie uwidaczniać eskalacji zniszczeń, nie uwzględnia faktu że obustronne parkowanie wzdłuż drogi wymaga by jej szerokość miała nie mniej niż 6 metrów. Z premedytacją nie przerysowano więc istniejącego podkładu, aby uniknąć prezentowania kolejnych dramatycznych aspektów tej budowlanej ofensywy – w tym wypadku zrywania alejki i poszerzania jej do szerokości jezdni, znowu kosztem zadrzewionego skweru.

4. Teren działki 487/1 opisano jako „porośnięty samosiejkami i drzewami owocowymi nieużytek” by dalej, w części propagandowej koncepcji gwarantować „możliwe uszanowanie istniejącej zieleni wysokiej”. Zdecydowanie nie potrzebujemy spółki UWI vel Unia Wspólnego Inwestowania z ul. Roosevelta by przejmowała troskę o naszą zieleń i to wraz z należącym do nas gruntem. W opisie epatuje się wizją „układu ścieżek oraz placyków wśród zieleni wyposażonych w elementy małej architektury, umożliwiających rekreację mieszkańców i ich integrację”. Znalezienie tego zdania w dokumencie UWI który zmierza do pozbawienia nas, właścicieli tego gruntu, terenu rekreacyjno-sportowego - o co zabiegamy od lat - jest gorzką ironią i traktujemy to jako przejaw rzadkiej arogancji. Obciąża to w pierwszej kolejności Zarząd PSM, który zleca takie przedsięwzięcia i zamierza aportować do nich nasze grunty. Jakim prawem listy poparcia setek mieszkańców, przegłosowane uchwały i wnioski o utworzeniu terenu rekreacyjno sportowego na tym terenie mają przegrać z wizją (kolejny cytat z dokumentu spółki UWI) „rekreacji i integracji mieszkańców” realizowanej na dziedzińcu wewnętrznym budynków UWI - „kompleksu o jednorodnym wyrazie architektonicznym całkowicie odrębnym (podkr. nasze) w wyrazie przestrzennym od 5 kondygnacyjnej (czyli bloki PSM) zabudowy wielorodzinnej” (sic!). Wizja odrębności od obecnej zabudowy osiedla, ze wszystkimi tego konsekwencjami, jest w tym projekcie wpisana od początku.

5. Celowa lokalizacja budynków UWI na 2 działkach 487/1 oraz 488/2 - a nie tylko jednej, otoczenie ich buforowymi pasami własnych skwerów, zamknięcie zabudowy do formy urbanistycznie samowystarczalnej i nie przewidującej dzielenia się przestrzenią wskazuje na intencję tego projektu. Działki 487/1 i 488/2 wraz ze stojącymi na nich budynkami mają stac się przedmiotem procedury wydzielenia do formy wspólnoty mieszkaniowej. Resztka naszego 80 miejscowego parkingu pozostająca na działce 488/2 (liczyc będzie 19 miejsc), stanie się w ten sposób własnością tej wspólnoty, a osiedle Bolesława Smiałego pozostanie z 22 miejscami parkingowymi zamiast 80 obecnych, zniszczoną a doinwestowaną obecnie infrastrukturą (pozbruk, odwodnienia, oświetlenie, monitoring), zagarniętym skwerem i jego drzewostanem na rzecz resztkowego 22-miejscowego parkingu oraz kosztem porzerzenia ruchliwej jezdni wewnątrz osiedla. Dodajmy wreszcie bezpowrotnie utracony teren rekreacyjno-sportowy, nieistniejący w tej formie na Osiedlu Bolesława Śmiałego C, spadek wartości rynkowej naszych mieszkań w takim otoczeniu urbanistycznym.

6. Przewidywane oddziaływanie inwestycji na środowisko jest według UWI żadne – „nie przewiduje się emisji hałasu (brak produkcji)”. Przecież „brak produkcji” nie jest tożsamy z brakiem hałasu. W jaki sposób firmująca ten dokument spółka UWI vel Unia Wspólnego Inwestowania z ul. Roosevelta doszła do wniosku że ponad 70 samochodów krążących codziennie po wewnętrznych drogach naszego osiedla by dojechać i wyjechać z ich bloków nie generuje hałasu? Z pewnością chodzi o brak hałasu na dziedzińcu wewnętrznym ich bloków.

7. Na planie koncepcyjnym UWI występuje duży obiekt którego istnienie nie zostało skomentowane ani słowem, bo właściwie nie UWI jest jego autorem. Jest to kuriozalny twór który ewidentnie nie jest ważny dla komercyjnego konceptu tej spólki natomiast najwięcej mówi o drugim partnerze – Zarządzie PSM. Chodzi o boisko – umieszczone na 2 odrębnych działkach geodezyjnych – na częsci przywoływanego już 80-miejscowego parkingu (działka 488/1 własnośc PSM) oraz na działce miejskiej (488/3). Zarząd PSM, z zatrudnionym na etacie prezesa Krzysztofem Winiarzem postanowił złozyc mieszkancom bezczelną oferte zastępczą, wybudowania tego boiska „cytat: na koszt UWI, które ma być karykaturą projektu terenu rekreacyjno-sportowego zgłoszonego przez mieszkańców. Bublem skazanym ze względów formalnych i funkcjonalnych na niezrealizowanie, a którego umieszczenie na planie UWI jest tylko grubiańskim pozorowaniem współpracy z mieszkańcami. Lokalizacja na działce miejskiej, graniczącej z prywatną posesją, oznacza łatwość oprotestowania boiska (to jest już faktem), natomiast ulokowanie go na istniejących obecnie miejscach parkingowych obliczone jest na konfliktowanie mieszkańców wokół kwestii miejsc do parkowania i dyskredytowanie idei terenu rekreacyjno-sportowego.
Casus tej budowy jest przykładem tego jak widoczną perfidią wznieca się konflikty na poziomie naszych społeczności paraliżując w nich inicjatywy, ale również tego jak forsowanie przez spółdzielczy aparat niejasnych interesów może w rezultacie zdewastować krajobraz i urbanistykę osiedli w których żyjemy.

Fot 1. Ekspertyza Stowarzyszenia Architektów Polskich,

Naszą ocenę podziela m.in prestiżowa organizacja zawodowa, zrzeszająca wielu wybitnych architektów - Stowarzyszenie Architektów Polskich (SARP). W przygotowanej dla nas ekspertyzie, w której uczestniczył również projektant Osiedla Bolesława Śmiałego, wykazano błędy w sztuce archiektonicznej wynikające z złej oceny sensu i wpływu tej budowy dla całego jej otoczenia. Nie sposób wyliczyć powodów dlaczego lepiej polegać na opiniach profesjonalistów z SARPU, samorządowców Miasta Poznania, rachunku ekonomicznym czy wreszcie wiedzy i zdrowym rozsądku mieszkańców naszego Osiedla niż na tym co ma do zaoferowania sobą p.Winiarz czy p.Szmit.


Osiedla Bolesława Śmiałego A, B i C. Nie ma w części B i C ani jednego terenu reakeacyjnego który dawałby szansę na wypoczynek dla osób ze wszystkich grup wiekowych. Nie ma w pobliżu dużego SkatePARKU tak jak w części A (zaznaczony na lewym skraju pas), dalej jest też Żurawiniec - trudno w te miejsca posłać dzieci bez ryzyka wypadku przy przekraczaniu wielu ruchliwych ulic.